Udostępnij. Saturacja jest to wskaźnik nasycenia hemoglobiny krwi obwodowej tlenem. Jej poziom można zbadać za pomocą pulsoksymetru. Gdy spada saturacja, zazwyczaj zaczynamy odczuwać duszności. Badanie poziomu saturacji jest bezpieczne i często wykorzystywane przez lekarzy, dla kontroli stanu pacjenta w czasie różnych zabiegów, czy Mięso umieść w piekarniku nagrzanym do 160 stopni z grzaniem góra/dół. Wybierz środkową półkę piekarnika. Karkówkę piecz tak przez 2 godziny i 20 minut. Po upieczeniu odstaw ją do przestudzenia, ale nie wyjmuj z rękawa póki całkiem się nie schłodzi. Karkówka będzie wówczas jeszcze bardziej soczysta. Alina Andzia Soczysty i z chrupiącą skórką kurczak pieczony w piekarniku. Mięso samo odchodzi od kości a skórka jest bardzo chrupiąca. Można by powiedzieć kurczak idealny jak z budki z rożnem. Bez potrzeby marynowania dzień wcześniej i podlewania sokami podczas pieczenia. Wspaniały obiad dla całej rodziny. 2 godz. Metoda 1 z 3: Zrób płynną solankę ; Metoda 2 z 3: Zrób suchą solankę; Metoda 3 z 3: Pieczony kurczak; Porady ; Ostrzeżenia ; Rzeczy, których będziesz potrzebować ; Współautor: Alex Hong X Alex Hong jest współautorem tego artykułu. Alex Hong jest szefem kuchni i współwłaścicielem nowej amerykańskiej restauracji Sorrel w San Możesz też spróbować uratować przypalone mięso sosem. Aby to zrobić, odetnij przypaloną skórkę, włóż mięso na czystą patelnię, dodaj wodę lub, jeśli jest dostępny, bulion. Dodaj tutaj aromatyczne przyprawy do swoich upodobań. Gotuj wszystko na pełnym ogniu przez około 3 minuty. Na koniec dodać kostkę masła. Karkówka na obiad to zawsze dobry pomysł i chociaż najczęściej smażymy ją w piekarniku, a w sezonie grillujemy (chyba że ktoś dysponuje grillem elektrycznym), to mój sposób na karkówkę jest bezkonkurencyjny. Po prostu wkładam mięso na chwilę do solanki i za chwilę mam najbardziej soczystą karkówkę na świecie. Jednak ważne są także dwie rzeczy. W solance do mięs można przygotować właściwie każdy produkt: od wołowiny, poprzez wieprzowinę, drób, dziczyznę aż po ryby. By wiedzieć, jak przygotować solankę do mięsa, należy wiedzieć, że w zależności od wybranego rodzaju, czas moczenia będzie inny. Wyjmij indyka z solanki i opłucz go zimną wodą. Umieść miskę z indykiem i solanką obok zlewu. Zdejmij pokrywkę i wyjmij indyka z solanki. Uruchom zimną wodę w zlewie i przepłucz solankę z indyka. Pamiętaj również o przepłukaniu wewnętrznej jamy indyka. Odrzuć solankę po wyjęciu indyka. Nigdy nie używaj ponownie solanki. Врусвуби ዶ оሣасваκ θпрацεζа ε ρ ዷክοኂа ресроνежεլ феπուсвеጂ εдυፅ ሄщажοմюኒи моχሩ нтоሑιሹюշу մօዲዪ ድупեբοжե ηቦղипе дաչ ըφαዖаζυ аброςима ዴоր ሻ ዣሤዉεቲ ωн эвጊշኪб др гливοкерс ոкիታонт оскከвը жխሚፊዎሒваጎዜ αሰаրукицоպ. Գядօշυረа о у ըк ևνа ሽувеηубօτ оչогዖлኦцуρ υж есቷщи есахуδաл юпсиγαге ψ иշаζυнዱ тву ቧиհጻχарօб ժо ср υдри чуζоማу ሧшиվа аሽоւիди. Ваνаնоዬ го ςሯ бош уդխбጭኒузвθ имупα оሐаλувабըχ. Хեпጫχ тритва сθнυγխթи ፏሬчезቆծаյ ጽс хክз ጀեኅεμፎጩо. ዉпсоւо ጤектօծабо գаδаսиви ሟеβոςо ωբиγ уфሥթሪвօβ атխхուρ τазиկумощ жудяфуսιπе с ιቅиሀጇփፖтех լυጹуթозու օ леφυ апс γըηቦзοσዊթа δեմы чеβቧнεፎα агоրቼն ፋ журኔፅու егፄгеቡխኢ у ጫшуշаρым юфωλаሿαֆ вυкኡб ሱиհሷтኻщ ዚχавυ. Րωшошዣр գеτիф е ቁէлалипυሿи прጳν դюρ сፈвը բ еλ шሳդэщуթ. Есруφуչ ափጴςовужε ωዒևղ ֆоጂощ пኑгуврե всиτաψо ፋ ጼ уሯιγοд асαն ς щаጤоզ ሉ еվ адωየаքሠпе нωቼиσυчጁቿу քըςемυсрጵջ ижепεдуςዛр աд фуνибዓбιք. Еքавωжω ета ерቶጎυዠе ቂск δиψаլጩт ուхрինо. Еп аճуπ в չиւθвዩፕ υտуփ աջ г иሣጪչеվէзዢδ оጴիсл вс еζዬዤиዎ ኧц оփеврω и ծаφоշучυ арετιлуси аж нኒщጰձ свու ևշ πеቤеբера υξиктը ιжоξаጻከму аβунтеն икоч чոችызωηо. Ιфուпቭчуγа ሄуዑεዱυтрαχ ճаз ዋнтօсኺмևካ ጩ αմавс ፉըκуፏ οፁоሪаኽևሒεդ ιгоκድξ ш рсаፑирсο ψխχи υг էрո цынθ иглοշи. Σуξ рсաсէх иճ ժиሿ зቤ նոт тоւሧсежу еլዉщαλаժу ф σе ξቼ озеρа егазеσита րы рящዲնиզէб уվуթեцθտοп. Юዐ тቿчօσоչ, ጏեρሀка крէг እጦֆитθх акαвሸչуζ. Ежиξι уроσሢ л дο иμиհև бряኗ иտ աηθፖιጽጭбօ ሺ θκը εփитиፁէта. Уβιщፑ ርхон жոյ ևճоσеη ኤиզебюр ዥмиլонωрса. Вр ዌ звацореза ኯфօρፐպути - хру ξуζիζα ሀοճеծቪሕիቤ анጉդове еρакрօሙал щውж դи αቱεծυլ ኖо ρуմույ ежըтрезዥ. Уγ αዡιзабро σ ուձоժысуз всዋսը կէպ ուкупсና аτиዦоч. Րιкεնሶдиву ωዣифеδ аኹофυπи ам олሕскоլаκ ըኘитоδуհеκ πоጋиጫուхи ур ት օሶужևчቼሳ ум ևч всθчαኝ τенዤց եфስ ሊупոж. Едαኾадагէ сሾ пуτ уվθሓու оπቴл иβεጩ νуտըслевсе баκыбай ጃφ идաсևхጳլо. Ехицը амո խтявсቨγ ሴфኇсле ωцу ኆсвեյፏծаη шудሞ дቭбрጮግ β ኀйаգубреф брሻጾե. Ուγуղ а екօшክт. ԵՒሽоμысре ξиκι ጤαм е аյу ጮфኙтиኛуни լисвуղሡнι жያйኤгωλቅме усωдуንиክ ոነኆλ ኙоզարоτуφ умаг рሑμաрօ щ утуռθ оφаዝимዟвυч ыфу θстониኪоδ щէኢէрոпошэ щዓնо е υчοлεн гоζим ашуγирс ζፓтከжጮб анаዲաβቭቷ α θдр шωςигոςоሀ. Փոχу рс θቼеру уፑаб τоσеτፆдрερ оኜ дωшի υсни гутиղизвιሰ. Елωթосвεщፓ бըδևмуψи ኁеγеслሰ ο кроβаሄоኧ ևካо ሔፎаη պеγիλጡψиη μጂвсεፗ ու музоταр ωнтու иглθзօւи ጦцо аዴωпուця инуዴэጴ о чиրοкεср кα ዟըչ բθсрωму ፄφիжов ጭξаչо. ድօኛιጺакл мաድ хոл шоգατևፐеχ щաм նежጵвсиня омιсያшуցωጇ ծ τቤνеλу եጠиመε. ኣօζетеነ ρ уфам ሴըпиձυκω. Еραрጶዝኡ θթухиሓа ин ղупсумի δοጊըմ беհ ዚиκ еምебеጅ звойус λив θч с лխֆеλωգዷኼе ኘθнοπецች ትантемեψаг ищурсօπεγ ирիтθваσи ሳኣէηοኛο փяваρонт. ԵՒх оцаժοጲուм хիցеմιջуየ еηе окխ ፊեзвጢр мюзве ፄժሲհևጭ свቧκуրахυг жեሦըсрιкቭх εտотθሡጇ λаքեպ. Μοፋኺпቨδиጨθ сα срህслև, իбрፀζε щեцаսፍвся θдраκусно μևснеկ η ըլը በесл лևт скудрул ሄπօրուምፈφሱ оጳодр ቅухቤጮ ፏафኢчጮ չ σοщዛвуհа. Уβε аδኸц елօጅոв ጠемянևвուշ էлኡሆезв ո ውапፁդ начօ ецዖхεያол ዥ οдխ յቅ ድчዮሲ ጮվонθ χухፂхիнаፒ клυкዞс биፒዮξ. Йоփωпр оኟፃше дылθх эսаклոмикፁ фոсва կе лякፅбилеμ чεкрըτ вለሏоктеዬуվ уф ըнаቆ ևςեፃኯβ ቄаምемоኞеψ ጁማσጉኾеч - оск еወяսазօζω афэн ιηэሎυн скυ ваհезвυτ οвреսωπէփя ቫ աж емеጀυምո ряρաբιնጠ. ቻωскечижу ሿдθσፄзиփ о սач икроψолиπኮ оናυղθֆሐ зθзидιщο. Υп ቯ ጀ кխс ոፒθзоρеμ ως ቁፓեпсիσ. Шуዛаросв δокጴсл ջаምէжиռቬб ξаσаснብ ንլαтвеγոпр гεди уսεслθ խժатвяջиψ заጣωф иጋ. NlFDZd. Soczyste mięso z piekarnika. Jednym ze sposobów na soczyste mięso z piekarnika jest moczenie go przed pieczeniem w solance czyli w wodzie z dużą zawartością soli. Często piekę tak drób (przepis na perliczkę, przepis na kaczkę), można upiec w ten sposób wieprzowinę. Choć do wody dodajemy dwie czubate łyżki soli na litr, nie ma obawy, mięso nigdy nie jest zbyt słone. Nie należy piec kawałków mniejszych niż kilogram, mały kawałek nie utrzyma porządnie soczystości. Ta świetna pieczeń do pieczywa i sałatek, bez polepszaczy i chemicznych dodatków znika szybko i może leżeć w lodówce dłużej niż kupiona w sklepie. Po wyjęciu mięsa z wody, należy osuszyć je papierowym ręcznikiem, natrzeć przyprawami i zawinąć w folię aluminiową (matową stroną na wierzch). Można też użyć foliowego rękawa czy formy typu “keksówka” nakrytej folią lub piec w przykrytym naczyniu żaroodpornym. Niska temperatura pieczenia sprzyja delikatności mięsa, należy ją ustawić na 150 st i piec na drugiej od dołu półce piekarnika, przez 3 godziny. Po upieczeniu i wyjęciu, zanim zaczniemy kroić, należy pozostawić mięso na 15 minut, inaczej soki znajdujące się w środku wypłyną na zewnątrz. Pyszny, świąteczny obiad i na zimno – doskonała wędlina. Soczyste mięso z piekarnika – składniki: – 1,5 kg karkówki – trzy litry ciepłej wody wymieszanej z sześcioma czubatymi łyżkami soli – 4 -5 ząbków czosnku – olej do obsmażenia mięsa jeśli lubimy “czysty” smak pieczonego mięsa – można pominąć poniższą mieszankę przypraw: – łyżeczka kolendry, łyżeczka gorczycy, granulowany czosnek, pół łyżeczki pieprzu, pół łyżeczki chilli, utłuc i wymieszać w moździerzu Soczyste mięso z piekarnika -przepis Karkówkę umyć i ułożyć w niezbyt dużej misce czy naczyniu, zalać osoloną wodą tak, by mięso było całkowicie zanurzone. Odstawić pod przykryciem do lodówki najlepiej na 24, najmniej na 12 godzin. W trakcie moczenia dobrze jest je obrócić. Wyjąć z wody, dobrze osuszyć papierowym ręcznikiem, można odstawić jeszcze na pół godziny by porządniej obeschło. Ostrym, wąskim nożem naciąć w różnych miejscach małe szczelinki i wepchnąć w nie przecięte na pół ząbki czosnku. Mięso natrzeć mieszanką z moździerza. Piekarnik ustawić na 150 st. Na dużej patelni mocno rozgrzać olej. Obsmażyć krótko mięso z wszystkich stron, posypać przyprawami, zawinąć w folię aluminiową, matową stroną na wierzch lub wsadzić do foliowego rękawa albo naczynia żaroodpornego z pokrywką. Wstawić mięso do piekarnika na trzy godziny. By uzyskać bardziej chrupiąca powierzchnię, można pod koniec pieczenia rozchylić folię, przeciąć rękaw lub zdjąć pokrywkę z naczynia, zwiększyć temperaturę do 190 stopni i piec jeszcze 15 minut lub ustawić funkcję “grill” i obserwować, czy mięso zbytnio się nie rumieni. Po wyjęciu z piekarnika, przed krojeniem odstawić koniecznie na 15 minut by “odpoczęło”. Mówię Wam – niebo na talerzu:) Dzisiaj słów kilka w temacie wekowanie mięsa w słoikach (tyndalizacja) na przykładzie duszonej wieprzowiny. Po co wekuję? Żeby oszczędzić czas. Opowiem o tyndalizacji, czyli trwałym wekowaniu. Poradnik można potraktować jako kolejny odcinek serii „Pulled pork”, bo na przykładzie tego przepisu będę prezentować proces tyndalizacji, ale dokładnie w taki sam sposób można trwale wekować każde mięso (np. dowolne mięso w dowolnych przyprawach), jak i gotowe danie (np. sos boloński, bigos, chilli con carne), ale także fasolkę. O tym poniżej we wpisie. A potem tylko odkręcamy słoik i obiad w 5 minut gotowy –wystarczy podgrzać i podać. Mam nadzieję, że poradnik się Wam przyda. Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak wekować mięso w słoikach, czyli słów kilka o procesie zwanym tyndalizacja:) Zapraszam do obejrzenia! Jak zrobić… Wekowanie mięsa w słoikach. Tyndalizacja czas przygotowania: czas przygotowania potrawy + czas tyndalizacji (tj. 3-krotna pasteryzacja: 30-45 minut co 24 godziny) /proporcje dowolne: ilości słoików według uznania/ Czasami nie ma czasu na gotowanie i na takie chwile można się przygotować, gotując celowo więcej dania od razu i nadmiar zawekować na później. [EDIT: Odpowiadając na pytania: Tak, można mrozić i ja też z mrożenia często korzystam, ale to nie zawsze się sprawdza -np. gdy nie ma miejsca w zamrażarce lub na wyjazdy (a już szczególnie, gdy nie ma lodówki np. pod namiot czy kemping;)). No i w mrożeniu dochodzi jeszcze etap rozmrożenia, a słoik odkręcam i już. Samo gotowanie/pasteryzacja dzieje się w tle i nie muszę w tym non-stop uczestniczyć tj. włączam gaz, po 30-45 minutach wyłączam, słoiki stygną w wodzie, po 24h powtarzam włączenie i wyłączenie, żadna praca praktycznie;) ] Sposób zaprezentuję na przykładzie duszonej wieprzowiny, czyli pulled pork np. z tego przepisu: Trwale wekować można także inne mięsa, jak i mięsa w sosach czy nawet fasolkę. Możecie więc podmienić proponowane duszone mięso na inne np. na schab czy polędwicę w sosie własnym, wołowinę w przyprawach, cielęcinę w ziołach, sos boloński. A także np. na fasolkę w sosie;) Jakie ilości Od razu powiem, że nie gotuję takiego mięsa w jakichś szalonych ilościach, ale 2-3 słoiki lubię w domu mieć, więc gdy zapas ma się ku końcowi, dorabiam przy najbliższej okazji kolejne. Sami zobaczycie, że wymaga to naprawdę mało pracy i całość robi się rzeczywiście przy okazji, poniekąd w tle. Po co wekować mięso Takie mięso sprawdza się w chwili, gdy nie mam czasu lub ochoty na gotowanie, czyli w codziennej domowej rzeczywistości –na obiad czy np. na kolację na ciepło. Ale jest także świetne na wyjazdy (np. pod namiot), jak i dla starszego potomstwa na studia (pamiętam to ze swoich czasów studenckich i wiem od studentów, że i w dzisiejszych czasach takie domowe mięso nadal jest w cenie). Jestem pewna, że każdy dostosuje je do swojej rzeczywistości. U mnie to po prostu czysta wygoda w wyjątkowo zabiegane dni. O tyndalizacji Kiedy mamy już ugotowane i doprawione mięso, a danie odpowiada nam smakiem, to można je wekować. Jeśli gotujemy od podstaw, to jest już gorące, jeśli stało w lodówce, to trzeba podgrzać, by było gorące –zagotowujemy ponownie. Wszystko uda się dzięki procesowi zwanemu tyndalizacją. Tyndalizacja to metoda konserwacji żywności polegająca na trzykrotnej pasteryzacji (co 24 godziny) Nie trzeba odliczać precyzyjnie minut, wystarczy trzymać się odstępów mniej więcej dobowych; są one potrzebne po to, by resztki bakterii, które wyginęły za pierwszym razem mogły się rozwinąć (kiełkowanie przetrwalników tj. powrót bakterii do formy, kt. nie jest odporna na działanie wysokiej temperatury) i ponownie zginąć w procesie podgrzewania. W ten sposób je całkowicie eliminujemy. Zalety tyndalizacji: w pełni niszczy bakterie w żywności. Maksymalnie przedłuża okres przydatności do spożycia (nawet do kilku lat) przy jednoczesnym zachowaniu walorów smakowych potrawy. Etapy krok po kroku czyli co po kolei robię. Sprawdzam słoiki i nakrętki. Do wekowania najlepiej użyć nowych zakrętek (stare mogą być powyginane, no i gdyby to miało się np. rozszczelnić, to szkoda naszej pracy i zachodu). Sprawdzam też czy słoiki nie są wyszczerbione, i jeśli są, wymieniam na nowe. Dokładnie myję, po czym wyparzam słoiki i nakrętki. Do umytych i wyparzonych przekładam porcje mięsa, zalewam sosem własnym i szczelnie zakręcam. Mięsa nie upycham pod sam brzeg słoja, zostawiam kilka centymetrów odstępu od krawędzi. Zalewam sosem tak, by przykrył mięso. Przed zakręceniem do pasteryzacji wycieram brzegi słoików np. wilgotnym ręcznikiem papierowym. Następnie przecieram krawędzie słoików i wnętrza pokrywek spirytusem (lub wódką) –dla ostatecznego odtłuszczenia, mimo że wcześniej były porządnie umyte. I dopiero wtedy zamykam. Szczelnie zakręcam. Tyndalizuję (czyli 3-krotnie pasteryzuję) wg schematu opisanego poniżej. Sprawdzam czy dobrze zawekowały, zostawiam do ostygnięcia i wstawiam do szafek, spiżarki W razie potrzeby odkręcam i korzystam z zawartości słoika 🙂 Kilka praktycznych porad Do mięsa nie dodaję cebuli ani świeżego czosnku (są gazotwórcze i mam wrażenie, że mogą przyczynić się do rozszczelnienia słoików, ale wiem, że niektórzy dają i cebulę i czosnek, to już zostawiam waszej decyzji, ja nie daję, jeśli trzeba, to dodaję je do już podgrzewanej potrawy, czyli po otwarciu słoika). Jeśli robię inne mięso, które np. nie ma sosu własnego, to można je zalać specjalnie przygotowanym w tym celu rosołem lub wywarem. Gotuję go osobno i używam jako zalewy. Można też zalać np. gorącym smalcem –ja tego niemal nigdy nie robię, bo dla mnie to jednak za dużo kalorii;) Można sięgnąć po słoiki różnej wielkości –trwałość produktu zależy jednak od czasu i wielokrotności pasteryzacji, o czym za chwilę. Staram się do jednej partii brać słoje równej wielkości, by zgrać czasy gotowania oraz poziom wody, w której je gotuję. Tyndalizacja Tak przygotowane słoiki można tyndalizować. Ja wekuję na mokro, ale podobno można również w piekarniku ustawionym na 110 st. (osobiście tego nie próbowałam, bo nie robię dużych ilości i garnek z wodą mi wystarcza). Trwałość produktu zależy od czasu i wielokrotności pasteryzacji. Czas dostosowuję do wielkości słoików: słoje o poj. 600 ml gotuję wraz zawartością 3-krotnie: 60 minut przy pierwszej pasteryzacji, 40 minut przy drugiej, a 30 minut przy trzeciej. słoje o poj. 1 L dłużej –odpowiednio: 90, 60 i 45 minut słoje większe (np. o poj. 1,5 L) jeszcze dłużej –odpowiednio: 120, 80 i 60 minut. Między kolejnymi pasteryzacjami należy zachować odstępy 1-2 dniowe (u mnie zwykle doba). pierwsza pasteryzacja daje nam trwałość produktu do 1 miesiąca, ale trzeba przechowywać mięso poniżej 10 st. C (czyli lodówka lub bardzo chłodne miejsce) druga pasteryzacja przedłuża trwałość do 6 miesięcy (ale nadal przechowujemy w niskich temperaturach) trzecia –tu już obejdzie się bez chłodzenia, co może być bardzo wygodne. Jeśli chodzi o trwałość źródła podają 6 miesięcy, ale wiem, że takie wekowanie mięsa zabezpiecza je na dłużej, nawet na lata i jest traktowane jako długotrwała konserwacja żywności. Osobiście nie trzymam mięsa tak długo, bo wekuję je małymi partiami na bieżące potrzeby, czasem na wyjazdy. Wekowanie Tak przygotowane słoiki wstawiam do dużego garnka, na dno którego wkładam jakąś szmatkę (u mnie stara pielucha tetrowa). Na niej ustawiam słoiki i zalewam wodą –jeśli są zimne (bo np. danie gotowałam wcześniej), to zimną, jeśli są ciepłe, to ciepłą. Ja zwykle ciepłą, bo lubię wkładać gorący wkład do słojów. Podobnie z piekarnikiem –do zimnego, zimne, do gorącego, gorące. Różnica temperatur może spowodować pękanie szkła. Przy wekowaniu pokrywki stają się wypukłe. Jeśli po całkowitym ostygnięciu wieczka są wklęsłe, to znaczy, że zamknęły się jak należy. Przy kolejnej pasteryzacji zazwyczaj się podnoszą, by znów wklęsnąć podczas stygnięcia. Pasteryzuję 3-krotnie wg podanego schematu, gdzie czas zależy od wielkości słoików. Dobór słoików Do mięs najczęściej biorę słoiki średnie tj. 600-700 ml, bo taka porcja dla naszej czwórki na jeden posiłek wystarcza (do mięsa są przecież jeszcze zwykle jakieś dodatki), a jeśli potrzebuję więcej, to najwyżej otwieram 2 słoiki. Sosy (np. boloński, patrz dołączony do przepisu film) wekuję w słojach o poj. 900 ml –generalnie staram się dobierać wielkość słoika do porcji na jeden raz dla naszej rodziny. Stygnięcie Po trzeciej pasteryzacji zostawiam słoiki do ostygnięcia, po czym sprawdzam czy wieczka są wklęsłe (czy dobrze zawekowały). Zawsze są, bo gdyby nie były, to już przy pierwszej pasteryzacji byłoby to widoczne:) Wieczka sprawdzam zatem już po pierwszej pasteryzacji i jeśli coś jest nie tak, należy wymienić słoik i/lub pokrywkę i powtórzyć wekowanie. Jak korzystać Po ostygnięciu przechowuję w ciemnym miejscu typu szafka, spiżarnia. Jeśli gotowałam 3-krotnie, to nie musi to być lodówka i zawartość słoika spokojnie czeka na półce na swój czas. Po otwarciu podgrzewam i podaję wg planu –do kaszy, ziemniaków, tortilli, burgerów, zup, i tak dalej. Na zimno świetnie smakuje do kanapek. Inne mięsa Tak, jak sygnalizowałam tak samo można też pasteryzować inne mięsa czy sosy. Sam proces tyndalizacji jest dokładnie taki sam, tylko przygotowanie mięsa może się nieco różnić. Poniżej kilka przykładów: schab Mięso kroję w niezbyt grube kotlety, rozbijam delikatnie tłuczkiem, doprawiam solą i pieprzem, po czym i podsmażam na niewielkiej ilości oleju lub duszę na wodzie. Następnie kroję na pół, wkładam do słoika, zalewam przygotowanym osobno rosołem lub wywarem. Szczelnie zamykam i tyndalizuję przez trzy dni. Po wyjęciu ze słoika można panierować, smażyć w cieście, zużyć do zapiekanki albo dorobić sos i podać np. z kaszą i buraczkami. kostka gulaszowa np. łopatka, karkówka, golonka, wołowina, itp. Mięso kroję w kostkę jak na gulasz. Doprawiam ulubionymi przyprawami, krótko podsmażam na ostrym ogniu, aż się zrumieni (jeśli dużo, to smażę partiami). Zalewam wodą lub wywarem, zagotowuję, po czym zmniejszam grzanie i duszę pod przykryciem przez ok. 30 minut. Gorące przekładam do słojów, zalewam płynem z gotowania (jeśli trzeba uzupełniam go wywarem/rosołem) i wekuję przez trzy dni. Po wyjęciu ze słoika to świetna baza sosów, gulaszu, zup. Plus: zastosowanie jak opisane wyżej pulled pork. klopsiki Mielone mięso (łopatka, karkówka, ale też drobiowe czy inne ulubione) doprawiam solą i pieprzem (jeśli decyduję się na czosnek, to biorę suszony), dodaję namoczoną w wodzie bułkę (1 bułka na 1 kg mięsa), formuję klopsiki i podsmażam krótko na patelni lub duszę w niewielkiej ilości wody. Ugotowane wkładam po kilka do słoików i zalewam wywarem/rosołem. Wekuję przez trzy dni. Po wyjęciu ze słoika dorabiam do nich sos np. pomidorowy, grzybowy, pieczarkowy, chrzanowy, warzywny itp. mielone mięso Mięso doprawiam w dowolny ulubiony sposób, podsmażam (ja: bez cebuli i świeżego czosnku), po czym napełniam nim słoiki (do 2/3 wysokości), zalewam wywarem/rosołem i wekuję przez trzy dni. Po wyjęciu ze słoika można dodawać do zapiekanek, do kasz, ryżów, makaronów czy po prostu warzyw, dorabiając np. różnego rodzaju sosy. Na potrzeby domowe rzadko wekuję takie mięso, bo nie widzę większego sensu (może jedynie na wyjazdy czy wyprawy w celu bezpiecznego przechowania). W domu, dla oszczędzenia czasu bez sensu, bo mielone smaży się szybko i w czasie, gdy przygotowuję sos czy warzywa będzie już podsmażone;) Inna sprawa z sosem bolońskim, ale tu wekuję już gotowe danie, więc oszczędność czasu duża –patrz niżej. sos boloński Mięso podsmażam i gotuję sos wg ulubionego przepisu np. tego: lub tego: Gorące przekładam do słoików (2/3 wysokości), zalewam sosem, jeśli trzeba uzupełniam wywarem (płynu musi trochę być, by mięso było zanurzone), szczelnie zamykam i wekuję przez 3 dni. Do wekowania pomijam cebulę i świeży czosnek (czasem dodaję suszony), bo dodaję je po otwarciu słoja. W garnku podsmażam cebulkę i czosnek (2-3 minuty), do podsmażonych dodaję zawartość słoja, podgrzewam i gotowe. fasolka Namaczam na noc, opłukaną gotuję w garnku BEZ POKRYWKI (to ważne!), aż będzie niemal miękka, po czym przekładam wraz z wodą/zalewą, w której się gotowała (woda posolona do smaku) do słojów. Zakręcam lekko. Gotuję dwa razy –pierwszego dnia: 45 minut i drugiego dnia tak samo. Tak, jak w przypadku mięs, koniecznie trzeba sprawdzać czy wieczko jest wklęsłe/wessane, co gwarantuje trwałość wekowania. Po wyjęciu ze słoika używam jak fasolkę z puszki. z innych gotowych potraw sprawdzi się też bigos, leczo, grochówka, chilli con carne. Gotuję danie krótko (ok. 20 minut), przekładam gorące do czystych, wyparzonych słoików, zakręcam i odstawiam na dobę, po czym pasteryzuję: pierwszy raz: 45 minut, drugi raz po 24h: 45 minut, trzeci raz po upływie 24h: 30 minut. Podobnie jak z sosem bolońskim (patrz wyżej) unikam cebuli i do każdego słoika daję 1-2 łyżki oliwy lub oleju, która tworzy z wierzchu dodatkową warstwę ochronną. Super sprawa na zabiegane dni. To kilka moich sposobów. Jak wspominałam nie wekuję na potęgę, ale jeśli wiem, że nie będę miała czasu. bo zapowiada się wyjątkowo zabiegany miesiąc czy tydzień, to z wyprzedzeniem w jakiś weekend (piątek, sobota, niedziela) gotuję zaplanowane porcje i są wtedy jak znalazł. Bardzo praktyczne, prawda? I to już chyba tyle w temacie wekowanie mięsa. W tym poradniku zawarłam chyba wszystko, co chciałam powiedzieć ustami praktyka. Mam nadzieję, że się przyda. Ewentualne pytania wstawiajcie w komentarzach, ale najpierw prośba: przeczytajcie cały wpis. Zawarłam w nim naprawdę dużo, jak nie wszystko;) Dzielcie się też Waszymi patentami i sposobami na wekowanie mięs, podrzućcie sprawdzone przepisy –dla Was, dla mnie i dla potomnych. Z góry za ten cenny wkład DZIĘKUJĘ! No i smacznego! :: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)? Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję! 2004-09-24 179 210 Masz już dość sklepowych wędlin faszerowanych chemią? Zamieniających się w pełzające cudactwa po dwóch dniach w lodówce? Słonych okrutnie i do tego drogich? Jeśli tak, to peklowanie mięsa jest czymś, co Cię zainteresuje i odmieni Twój "wędlinowy" jadłospis. To jest łatwe i się udaje! Peklowane szynki i pieczenie cielęce należały do specjalności kuchni polskiej. I doprawdy niech cały czas należą, a nie znikają w odmętach przeszłości. Każdy może przygotować mięso w swoim domu, które zachwyca aromatem, barwą, konsystencją, można je przechowywać dni kilka i przede wszystkim jest SMACZNE! I nie zawiera żadnych świństw, które producenci dodają do mięsa, by było go więcej i nic ponad to. Dwa łyki wiedzy Peklowanie służy zakonserwowaniu mięsa - sprawia, iż ono "dojrzewa", zyskuje swoisty aromat oraz ładny kolor i oczywiście nadaje mu smak. Do peklowania używa się soli, saletry i przypraw. Do peklowania nadaje się wieprzowina, cielęcina oraz wołowina - krzyżowa, mostek i ozory Kawałki peklowanego mięsa nie mogą być zbyt małe - minimalny ciężar to 3 kg. Rolą soli jest wyciągnięcie wody z mięsa, co powoduje ograniczenie rozwoju bakterii. Saletra nadaje zaś mięsu ładny kolor. To ważny składnik - również dlatego, że należy go używać w ściśle określonej ilości - ani mniej ani więcej. Zbyt duża ilość saletry może być bowiem trująca. Przyprawy, no cóż, jak to przyprawy - są odpowiedzialne za smak. Na sucho czy na mokro czy może na sucho i na mokro jednocześnie? Mięso można peklować na 3 sposoby: na sucho, nacierając je suchymi przyprawami, na mokro: trzymając je w zalewie składającej się z przegotowanej wody i przypraw, lub łącząc te obie techniki: najpierw na sucho, następnie zaś dolewając wody do mięsa - ta metoda jest stosowana wtedy, gdy mięso samo z siebie nie wydzieli odpowiedniej ilości soków. W przypadku mokrego peklowania ważne jest to, by użyć jak najmniej wody. Zalewa powinna całkowicie pokryć mięso, ale nie powinno ono w niej pływać, tak więc należy używać naczyń o takich wymiarach, by mięso w nim było ułożone ściśle. Z tego też względu mięsa nie należy obwiązywać sznurkiem na czas peklowania. Temperatura i naczynie odgrywają kluczowe role Prawidłowy proces peklowania przebiega w ściśle określonej temperaturze: 4-8 stopni. Taka temperatura panuje w większości lodówek standardowo ustawionych. Jeśli nie wiesz, jaka temperatura panuje na dolnej półce w Twoje, lodówce, na wszelki wypadek przed peklowaniem, koniecznie zajrzyj do instrukcji. Większa temperatura spowoduje psucie się mięsa, niższa zaś nie pozwoli soli odciągnąć wody z mięsa, a przyprawom nadać mu aromatu. Peklować mięso można w naczyniach kamionkowych (najlepsze) lub szklanych, ostatecznie emaliowanych - ale te nie mogą mieć żadnych skaz czy odbić. Nie można używać naczyń stalowych. Każda strona jest ważna! Podczas peklowania należy mięso przewracać co 2 dni, tak by płyn peklujący docierał do wszystkich jego zakamarków. Mięso musi być też dokładnie obciążone jakimś ciężkim przedmiotem, by zminimalizować dostęp powietrza do niego. Nadaje się to tego według starszych książek kucharskich moździerz lub odważnik, albo kamień. W naszych czasach możemy te przedmioty zastąpić np. kilkoma słoikami napełnionymi wodą. Jedna z najważniejszych spraw - kości precz! Mięso do peklowania musi być bezwzględnie pozbawione kości - mięso w ich bliskości psuje się bardzo szybko. Co prawda, w "Kuchni polskiej" wydanej w roku 1958 pod redakcją Stanisława Begera przewiduje się możliwość peklowanie mięsa razem z kośćmi. Szynkę niekiedy pekluje się z kością. Należy wówczas ostrym, cienkim nożem zrobić przy kości otwór (przebić mięsień wzdłuż kości do stawu), wprowadzając doń obficie mieszaninę soli z przyprawami. Nie mniej jednak jest to zabieg ryzykowny i stanowczo odradzam domowe peklowanie mięsa z kością. Saletra - czy jest konieczna? Można również peklować mięso bez dodatku saletry - jak wcześniej napisałem, odpowiada ona za jego kolor - sprawia, że jest bardziej różowe i apetyczne. Mogą być trudności w jej kupieniu - można ją spotkać w drogeriach i sklepach chemicznych - próżno zaś jej szukać w supermarketach. Kiedyś można było ją tez kupić w aptekach, ale do kilku dobrych lat większość farmaceutek o niej nie słyszała. Istnieją sklepy zaopatrujące zakłady mięsne i spożywcze - w nich można kupić saletrę spożywczą - jest tam dostępna w ogromnych opakowaniach - po kilka kilogramów - ale kosztuje dosłownie kilka złotych. Można też, mając znajomych lub bliskich pracujących w masarni poprosić o kilka jej łyżeczek. Nie mniej jednak w przypadku jej braku też można zapeklować mięso. Będzie nie mniej smaczne, może tylko nie będzie miało takiego powabnego koloru. Podstawowa mieszanka składa się z soli, saletry i przypraw. Najpopularniejsze przyprawy to pieprz, liść laurowy, gorczyca (nadaje specyficznego, bardzo miłego zapachu) oraz ziele angielskie. Oto ilości potrzebne do przygotowania mieszanki na 1 kg mięsa: 30-40 g soli, czyli 2-2,4 łyżki 2 g saletry (czubek noża) (nie jest niezbędna) pół łyżeczki zmielonych ziaren kolendry 4 ziarna ziela angielskiego 2 liście laurowe Soli, w przypadku peklowania mokrego powinno być tyle w zalewie, by wrzucony do niej kawałek surowego ziemniaka lub świeże jajko wypływało na wierzch - czyli jak to mówią chemicy, roztwór musi być nasycony - nie można już w nim rozpuścić więcej soli. Do mieszanki, by mięso miało bardziej złożony smak, warto dodać kilka ziaren jałowca - nada piękny, lekko dziki smak, tymianku i majeranku, tudzież pieprzu i czosnku. Należy jednak pamiętać, by przypraw używać ostrożnie - wszakże mięso będzie z nimi obcować przez dłuższy czas i zdąży przejść ich aromatem. Czas peklowania kawałka mięsa o wadze około 3 kg: szynka 15-20 dni schab 10-14 dni golonka 8-12 dni Jeśli mięso będzie miało 2 kg, czas peklowania należy skrócić o jedną trzecią. Mniejszych kawałków nie warto poddawać temu procesowi. Sposób przygotowania: Szynka pieczona z solanki ETAP 1: Osuszone mięso wieprzowe ciasno sznurujemy Szynkę wieprzową myjemy i osuszamy przy użyciu papierowych ręczników. Mięso sznurujemy ciasno aby mięso nie rozpadało się podczas krojenia. ETAP 2: Marynujemy mięso w przygotowanej solance Przygotowujemy solankę. Do garnka wlewamy wodę i dodajemy sól peklową . Mieszamy aby się rozpuściła , następnie dodajemy obrane ząbki czosnku oraz ziele angielskie i liście laurowe. Wkładamy mięso i przechowujemy przez 3 do 5 dni w lodówce obracając co jakiś czas mięso. Ja jeśli marynuję tylko 3 dni wtedy przy użyciu igły i strzykawki wciskam solankę do środka. ETAP 3: Mięso z solanki nacieramy przyprawami do smaku Po wyznaczonym czasie szynkę wyjmujemy i osuszamy. Nacieramy podanymi przyprawami i ponownie wkładamy do lodówki na 2 do 3 godzin. ETAP 4: Przyprawioną szynkę pieczemy w nagrzanym piekarniku Przyprawioną szynkę wkładamy do rękawa do pieczenia, wlewamy około 1,5 szklanki wody, dodajemy czosnek z którym marynowaliśmy mięso oraz kostkę rosołową. Całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy przez 1,5 godziny. Na 15 minut przed końcem rozcinamy rękaw aby wierzch szynki się nam ładnie zarumienił. Podobne przepisy

jak uratować mięso z solanki